Nowa książka o Królewskich

05.01.2026 | Łukasz Gąsiorek

Wieczór 23 kwietnia 2003 roku zapisał się w historii Ligi Mistrzów z powodu napastnika Królewskich. Wówczas Ronaldo Luís Nazário de Lima rozegrał perfekcyjny mecz. Brazylijczyk ustrzelił hat tricka i otrzymał od publiczności zgromadzonej na trybunach Old Trafford owacje na stojąco, o czym wspomniał autor książki „Ronaldo. Brazylijski Fenomen”:

„Brazylijczyk robi wszystko w wielkim stylu, daje spektakl, jak choćby w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 23 kwietnia 2003 roku z Manchesterem United na Old Trafford.

W pierwszym meczu Czerwone Diabły przegrały 1:3, ale David Beckham, Rio Ferdinand, Roy Keane, Paul Scholes, Ruud van Nistelrooy i spółka są przekonani, że dadzą radę awansować do kolejnej rundy. Wierzą w magię Teatru Marzeń. Nie udaje im się jednak policzyć z Fenômeno, który zdobywa trzy bramki, po czym w 67. minucie opuszcza boisko przy stanie 3:2 dla Realu Madryt.

Show ubranego na czarno Brazylijczyka zaczyna się w 12. minucie. Podanie od Gutiego, Ronnie zostawia w tyle Rio Ferdinanda, po czym wewnętrzną częścią stopy strzałem po przekątnej pokonuje Fabiena Bartheza, francuskiego bramkarza, któremu nie zdołał strzelić gola podczas mundialu w 1998 roku.

Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy van Nistelrooy zdobywa wyrównującego gola dla gospodarzy.

W 51. minucie piękna akcja Los Blancos: Zidane podaje do Roberto Carlosa, który z lewej strony wchodzi w pole karne i zagrywa na środek do swojego rodaka i przyjaciela Ronniego, a ten musi jedynie umieścić piłkę w siatce. Chwilę potem Iván Helguera popełnia błąd, przekierowując mocny strzał Juana Sebastiána Veróna do własnej bramki. 2:2.

Ale Ronaldo znowu postanawia zrobić różnicę i strzela najpiękniejszego gola tego wieczoru. Przyjmuje piłkę na połowie boiska, odjeżdża rywalom i zza pola karnego mocnym uderzeniem prawą nogą po raz trzeci pokonuje Bartheza. W 67. minucie ustępuje miejsca Solariemu.

– Kiedy schodziłem, wszyscy na stadionie wstali i bili brawo – wspomni później Fenômeno. – Byłem zaskoczony. Wiem, co znaczy ten sport dla takiego klubu jak Manchester United. Odpadali z Ligi Mistrzów, a mimo to ci wszyscy kibice mnie oklaskiwali. To było coś bardzo, bardzo wyjątkowego. Coś niepowtarzalnego. Jedna z najpiękniejszych chwil w mojej karierze. Zawsze będę wdzięczny tym ludziom.

Brazylijczykiem zachwycają się nie tylko widzowie na Old Trafford. Są także słowa uznania od sir Alexa Fergusona, menedżera Czerwonych Diabłów:

– Co za mecz! Ronaldo zagrał wyśmienicie. Nie da się stawić czoła komuś, kto na boisku robi takie rzeczy.

Oraz Davida Beckhama:

– Ronaldo nas zmiażdżył. Wszyscy na Old Trafford wstali i zgotowali mu owację na stojąco, jaką mógłby dostać piłkarz Manchesteru United. Kibice wiedzieli, że to przywilej móc oglądać Ronaldo na boisku tego wieczoru.

Mecz kończy się wynikiem 4:3 dla gospodarzy, z dwiema bramkami Beckhama, ale dzięki wynikowi z pierwszego spotkania to madrytczycy przechodzą do półfinału”.

Książka „Ronaldo. Brazylijski Fenomen” jest dostępna na ⏩ "Labotiga.pl"

Informacje o książce:

Fenomen, który zmienił futbol na zawsze.
We wrześniu 1976 roku w jednym z najpiękniej położonych miast świata piłkarscy bogowie postanowili podarować ludzkości wspaniały dar – Ronaldo.
W biografii Fenômeno Luca Caioli zabiera czytelników w podróż przez trzy kontynenty. Pokazuje w niej dzieciństwo chłopca zwanego Dadado w Bento Ribeiro, dzielnicy Rio de Janeiro, przedstawia drogę zakochanego w piłce Ronniego od gry w halach futsalowych do występów PSV, Barcelonie, Interze i Realu Madryt, jego niezłomną walkę o odzyskanie zdrowia po koszmarnych kontuzjach, a także triumfalny powrót snajpera na azjatyckim mundialu, na którym został królem strzelców i w wielkim stylu doprowadził Canarinhos do zdobycia Pucharu Świata.
Jaką ksywkę dostał z powodu wystających zębów? Kto pomógł mu przystosować się do gry na 11-osobowym boisku? Dlaczego nazwał Romário „dupkiem”? Co wydarzyło się w Barcelonie, że ostatecznie opuścił Camp Nou? I w jaki sposób Andrés Sánchez złożył mu ofertę występów w Corinthians?
Poznaj historię Ronaldo Luísa Nazário de Limy, piłkarza, który wyznaczył nowe standardy dla środkowych napastników i udowodnił, że nawet ze zgruchotanymi kolanami można zostać legendą.

Książkę znajdziecie w księgarni LaBotiga: "Labotiga.pl"

Archiwum